Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Sztuka  >  Osobowości  >  Osobowości: Gregory Colbert – twórca bestiariuszy XXI wieku


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Pierwszy aparat wykonujący zdjęcia barwne dzięki separacji światła na składowe RGB powstał już w 1904 roku?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa

Osobowości: Gregory Colbert – twórca bestiariuszy XXI wieku
Autor: Krystian Szczęśniak


« poprzednia strona 1|2 następna strona »

Dziesiąta muza projektu
Colbert wyrażający się o zwierzętach jako żywych dziełach sztuki, podjął trud uchwycenia wszystkich prezentowanych gatunków w ich miejscach występowania. Do montażu filmu zaangażowany został dwukrotny zdobywca oskara – Pietro Scalia. Głosu udzielił aktor Laurence Fishburne oraz Ken Watanabe. Autorami ścieżki dźwiękowej są wybitni muzycy tacy jak: Michael Brook, David Darling, Heiner Goebbels, Lisa Gerrard, Lukas Foss, Nusrat Fateh Ali Khan i Djivan Gasparyan.

Fot. Gregory Colbert

Należy również wspomnieć, iż zdjęcia nie były poddawane innym procesom niż tylko zmiana tonacji i oddają rzeczywistość zarejestrowaną przez autora, a utrwalone na celuloidzie zwierzęta były zarówno udomowione jak i dzikie. Film był kręcony w zwiększonej liczbie klatek na sekundę, dzięki czemu możemy podziwiać piękno każdego ruchu bohaterów.
 
Obraz jest stonowany na kolor zbliżony do bursztynu, który pasuje do spokojnych ujęć w szerokim planie. Niski głos Laurenca Fishburna, odczytującego fragmenty wspomnianych 365 listów, harmonijnie komponuje się z całością tworząc przepiękne spójne dzieło. Miłośnicy rzeczowego dokumentu mogą mieć wiele do zarzucenia temu filmowi, ale należy pamiętać, iż nie jest to film dokumentalny lecz kino tworzone tak, by zobrazować idylliczną wizję autora.

Fot. Gregory Colbert

Popiół i śnieg w wirtualnym świecie
Projekt, jak przystało na XXI wiek, jest prezentowany w Internecie, gdzie znaleźć można wiele prac związanych z "Ashes and Snow". Czytelnicy chcący zwiedzić stronę mają do wyboru podstawową oraz bardziej reprezentatywną wersję multimedialną. Po przejściu do wersji mającej wywołać większe wrażenie, oczom widzów ukazuje się jeden z dwóch krótkich fragmentów filmu. Multimedialna prezentacja dostępna online jest niezwykle spójnym fragmentem tego wielkiego przedsięwzięcia i, jak można się domyślić, jest tak samo nietuzinkowa jak inne części projektu. Strona została podzielona na pięć głównych działów. Przechodząc między nimi ukazują się nam poetyckie fragmenty tekstu wspomnianej wcześniej książki.
 
Dla większości internautów zapewne najciekawszy będzie dział "Explore". Prezentowane są w nim fotografie i nie tylko, całość na tle pięknej, spokojnej muzyki. Sposób nawigacji w dziale "Explore" jest niezwykły, gdyż poruszając wskaźnikiem myszki po obrazie ujawniamy kolejne fotografie, z których możemy wybrać następną do zaprezentowania. Zatrzymując się na jednej z nich sprawimy, że stanie się ona stopniowo coraz wyraźniejsza, natomiast po usunięciu wskaźnika myszki z miniaturki, rozpływa się ona w powietrzu. W ten sposób interaktywnie możemy tworzyć ścieżkę, którą odkrywać będziemy poszczególne prace. Ten szczególny rodzaj prezentacji sprawia niejako, iż możemy znów przez chwilę stać się dzieckiem cieszącym się z odkrywania świata, ukazywanego poprzez obiektyw Gregory Colberta.

Fot. Gregory Colbert

W części o nazwie "Vision" odnaleźć można informacje mówiące po krótce o poszczególnych elementach projektu. Do przejrzenia są również fragmenty filmu i książki.
 
Pod zakładką "Exhibition" możemy znaleźć dokumenty pokazujące między innymi proces montażu nomadycznego muzeum na nabrzeżu portowym. Zaś w dziale "Codex" odnajdziemy prezentacje pierwszego z albumów fotograficznych. Album prezentowany jest jako wirtualna książka, której strony można po kolei przekładać. Wszystkie albumy są udostępnione do wglądu na osobnej stronie Ashes and Snow Codex.
 
Dla chętnych do zakupu prac, albumów czy płyt został stworzony dział o nazwie "Bookstore". Te niezwykłe wydawnictwa, oprawione są czerpanym w Nepalu papierem, laminowanym woskiem pszczelim. Co ciekawe również płyty DVD i CD są w ten sam sposób oprawione. Jak zauważają sami twórcy nośnikom optycznym nie najlepiej służy przechowywanie w wosku dlatego też zalecają przecieranie płyt przed odtwarzaniem.

Fot. Gregory Colbert

Zachęcamy do odwiedzenia strony projektu "Ashes and Snow" – wrażenia z tej niecodziennej onirycznej podróży w świat współistniejących ze sobą w harmonii ludzi i zwierząt na długo pozostają w pamięci i chce się wciąż do nich powracać.

Strona projektu: www.ashesandsnow.org

Zobacz także:
3. edycja konkursu fotograficznego National Geographic rozstrzygnięta!
Roderick Macdonald: "Akty. Fotografia cyfrowa dla profesjonalistów."
Street photography – sceny nie tylko z ulicy
Młode talenty: Iwona Wojtycza – "Cywilizacje"
Młode talenty: Maciej Kaczor – ''Przez szybę''


« poprzednia strona 1|2 następna strona »
Powrót do listy artykułów
Konkurs  Konkurs
Nocą wszystko wygląda inaczej

Pod osłoną nocy świat wygląda inaczej. Przenikają go miejskie światła, iluminacje budynków i głębia czerni. Fotografowanie przy słabym oświetleniu nie należy do najłatwiejszych, ale może przynieść fantastyczne, oryginalne efekty i wiele radości. Zabierzcie aparaty na nocną wyprawę i pokażcie, co uda Wam się uchwycić!
Nocą wszystko wygląda inaczej
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[30.11.2018]
Autor:
Ilona Idzikowska
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 0.484s.