Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Aktualności  >  Wydarzenia  >  Wernisaż wystawy Anity Andrzejewskiej "Patrząc"


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Znany film Tima Burtona, Gnijąca panna młoda (Corpse bride), nakręcony został cyfrową lustrzanką?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa

Wernisaż wystawy Anity Andrzejewskiej "Patrząc"
Dodał: Marcin Pawlak 04.05.2011
Łódzka Galeria Forum zaprasza 8 maja na wernisaż wystawy "Patrząc". Bliska Artystce filozofia Buddyzmu Szambali podkreśla znaczenie sztuki oraz procesu jej tworzenia. Połączenie sztuki z medytacją pozwala wyzwolić się z rutyny dnia codziennego i otworzyć się na świat – a więc i przebudzić umysł.


Anita Andrzejewska tworzy fotografię łagodną, nastrojową, melancholijną. Nie kreuje rozbudowanych scenografii, nie dokumentuje mrożących krew w żyłach wydarzeń. Nie koncentruje się na genezie założeń procesu twórczego, koncepcji dzieła czy też metodologii kreacji swej sztuki. Posługuje się oszczędnymi środkami, fotografuje w zastanym świetle, opiera się na dostępnych "składnikach". W konsekwencji powstają obrazy, które odzwierciedlają chwilę prawdy – fotografowanej osoby czy obiektu, momentu spotkania, ulotnej chwili otwarcia się na prawdę doświadczenia. Fotografie Anity Andrzejewskiej z cyklu "Patrząc" nie wybijają widza w gwałtowny sposób z rytmu dnia codziennego. Na długo pozostają jednak pod zamkniętymi powiekami. Krzyczą szeptem.

Patrząc, fot. Anita Andrzejewska.

Bliska Artystce filozofia Buddyzmu Szambali podkreśla znaczenie sztuki oraz procesu jej tworzenia. Połączenie sztuki z medytacją pozwala wyzwolić się z rutyny dnia codziennego i otworzyć się na świat – a więc i przebudzić umysł. Medytacje oraz niezbędna dla powodzenia tego procesu dyscyplina umożliwiają wielce istotne dla każdego twórcy dostrzeżenie świata bez pośrednictwa upiększających "filtrów", akceptację jego naturalnej formy i rozpoczęcie procesu twórczego uwolnionego od ambicjonalnych utarczek (także z samym sobą!), ciężaru własnych założeń czy oczekiwań innych. Sztuka wynikająca z nauki o przebudzonym umyśle zawiera ogromny ładunek pozytywnej energii i świadomość własnej mocy naturalnie obecne w przedmiotach, które obrazuje i opracowuje. Tym Twórca dzieli się z odbiorcami swoich dzieł.

Patrząc, fot. Anita Andrzejewska.

Cykl "Patrząc" Anity Andrzejewskiej prezentuje swoisty fotograficzny zapis podróży – w orientalne zakątki świata, ale i w głąb siebie.
(...) możemy w pełni cieszyć się podróżą wśród fotografii, przechodzić swobodnie ze
świata przedmiotów do materii ożywionej, przenikać ze świata roślin do królestwa ludzi, a potem zawracać. Być może zauważymy wtedy, jak z pozoru odległe rzeczy, choćby ludzka twarz i suchy liść, nabierają wspólnych kształtów, zdają się być podobne w dotyku, zapachu. W Tajlandii czy Birmie, bo stamtąd pochodzą zdjęcia, takie rozumienie otaczającej nas rzeczywistości jest zupełnie zrozumiałe, dla tych ludzi świat jest przemyślanym mechanizmem łączącym przeciwieństwa, wiecznym umieraniem i odradzaniem się, które następuje w każdym momencie. (...) To połączenie ciszy i spokoju, magii i strachu ukrytego np. pod dziesiątkami wytatuowanych zaklęć przeciwko złym mocom, jest istotą życia. (...) jak napisał Marek Kęskrawiec, dziennikarz, autor książki "Czwarty pożar Teheranu".


Patrząc, fot. Anita Andrzejewska.

Doświadczenia wynikające z pojmowania życia jako serii wydarzeń, na przeciw którym wychodzimy, z których czerpiemy, stają się podstawą do porozumienia Anity Andrzejewskiej z odbiorcą jej sztuki. Analizując stworzone przez Artystkę fotografie odnoszę dobitne wrażenie, że tworzy instynktownie, całą sobą, organicznie wnikając w uchwyconą sytuację. Odwagę niekonstruowania planu działania, a w zamian: otwartości na "nowe" i nieinwazyjne utrwalanie swoich obserwacji, postrzegam jako twórczą metodę Artystki. W za wszelką cenę zaplanowanym świecie jest to postawa intrygująca, budząca ciekawość. Co więcej – budząca niepokój w świadomości przedstawicieli współczesnego społeczeństwa, lubiącego porządek i swoje małe rytuały.
Karolina Harazim, kuratorka sztuki


Na ostatnich fotografiach Anity Andrzejewskiej świat wydaje się jednością. Jest coś takiego w klimacie tych zdjęć, ich kompozycji, świetle, że każde stanowi istotny element całości i dlatego lepiej traktować cały zbiór jak jedno pełne i przemyślane spojrzenie, trochę jak urwanie jednej ważnej, nasyconej chwili z wieczności. Dopiero wtedy możemy w pełni cieszyć się podróżą wśród fotografii, przechodzić swobodnie ze świata przedmiotów do materii ożywionej, przenikać ze świata roślin do królestwa ludzi, a potem zawracać. Być może zauważymy wtedy, jak z pozoru odległe rzeczy, choćby ludzka twarz i suchy liść, nabierają wspólnych kształtów, zdają się być podobne w dotyku, zapachu. W Tajlandii czy Birmie, bo stamtąd pochodzą zdjęcia, takie rozumienie otaczającej nas rzeczywistości jest zupełnie zrozumiałe, dla tych ludzi świat jest przemyślanym mechanizmem łączącym przeciwieństwa, wiecznym umieraniem i odradzaniem się, które następuje w każdym momencie. Czasem żywe stworzenia sprawiać będą na nas wrażenie zastygłych w spokoju jak posągi Buddy, czasem zagubionych lub oczekujących na przemianę gdzieś przy granicy światów lub wręcz od dawna obumarłych. Jednocześnie na kolejnych fotografiach martwy z pozoru świat zacznie ożywać, nasiąkać radością tworzenia na nowo albo zapraszać magiczne siły, zamieszkałe tuż obok nas od wieków, nie do końca zrozumiane i pewnie nie zawsze przyjazne. To połączenie ciszy i spokoju, magii i strachu ukrytego np. pod dziesiątkami wytatuowanych zaklęć przeciwko złym mocom, jest istotą życia. Na zdjęciach Anity Andrzejewskiej widać życie, zatopione w gęstej azjatyckiej rzeczywistości, które toczy się kołem wcielając w różne formy materii, za każdym razem pełne harmonii i doskonałego, zmysłowego piękna.
Marek Kęskrawiec
dziennikarz, autor książki "Czwarty pożar Teheranu" i "Afganistan. Po co nam ta wojna?"


Anita Andrzejewska: w latach 1989-94 studiowała na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1995 roku przyznano jej stypendium twórcze Miasta Krakowa w dziedzinie fotografii, a w 2002 roku była stypendystką Ministra Kultury.
 
Zajmuje się fotografią oraz projektowaniem książek i ilustracją dla dzieci.
 
Otrzymała wiele nagród, m.in. w 2005 I nagroda w konkursie polskiej sekcji IBBY "Książka Roku 2005" w Warszawie, w 2003 wyróżnienie honorowe w konkursie na projekt fotograficzny; Santa Fe Center for Visual Arts, USA, w 2002 nagroda publiczności w konkursie ilustracji dziecięcej "Figures Futur", Paryż, w 2001 I nagroda w konkursie ilustracji dziecięcej Pro-Bolonia, Warszawa, w 1997 nagroda regulaminowa Trzecie Triennale Grafiki Polskiej w Katowicach.
 
Uczestniczyła w wielu międzynarodowych projektach i warsztatach, m.in. w 1996 i 1997 w międzynarodowych warsztatach światłodruku w Lipsku w Niemczech, w 2006 w rezydencji fotograficznej Pour l’Instant w Niort we Francji, w latach 2004, 2005, 2007 i 2008 prowadziła warsztaty fotograficzne i ilustratorskie oraz brała udział w projektach fotograficzno-literackich w Iranie, a w 2010 r. prowadziła warsztaty plastyczne dla dzieci w Indiach.
 
Jest autorką 19 wystaw indywidualnych w Polsce, Niemczech, Czechach, Grecji i na Słowacji.
www.anitaandrzejewska.pl

Miasto: Łódź
Lokalizacja: Galeria Forum, Śródmiejskie Forum Kultury
Ulica: Roosvelta 17
Termin: 08.05.2011 – 15.05.2011
Adres WWW: www.forum-kultury.pl
Wernisaż: 8 maja (niedziela), godz. 17:00

Zobacz także:
Trzy Korony – wystawa fotografii
Dariusz Rosiak – wystawa fotografii pt. "ŻAR. Oddech Afryki"
Photoshop Elements 9.0.3
Spotkanie z Alexis Krasilovsky w Gdańskiej Galerii Fotografii
Konkurs Cyberfoto 2011 rozstrzygnięty
Lightroom 3.4 i Camera Raw 6.4 dostępne w wersjach finalnych
Capture One w wersji 6.2
Fantasea FP7000 - obudowa podwodna dla Nikona Coolpix P7000
Wernisaż wystawy ''Medaliony – świat pod stopami''
Pierwszy pendrive Verbatim z USB 3.0
Warsztaty fotografii krajobrazowej ''W pogoni za światłem''
Pomysł, fotografia, wydruk – warsztaty z Jackiem Boneckim

Powrót do listy aktualności
Konkurs  Konkurs
Nocą wszystko wygląda inaczej

Pod osłoną nocy świat wygląda inaczej. Przenikają go miejskie światła, iluminacje budynków i głębia czerni. Fotografowanie przy słabym oświetleniu nie należy do najłatwiejszych, ale może przynieść fantastyczne, oryginalne efekty i wiele radości. Zabierzcie aparaty na nocną wyprawę i pokażcie, co uda Wam się uchwycić!
Nocą wszystko wygląda inaczej
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[30.11.2018]
Autor:
Ilona Idzikowska
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 0.712s.