Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Sprzęt  >  Testy praktyczne  >  TEST: Nikon D5000 – świetna propozycja dla fotoamatora


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Wartość przysłony f/1.0 nie jest graniczną (najmniejszą) wartością ciągu przysłon, i że istnieją obiektywy większej jasności niż 1:1.0?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa

TEST: Nikon D5000 – świetna propozycja dla fotoamatora
Autor: Marcin Pawlak



Balans bieli i odwzorowanie kolorów
Pod względem odwzorowania kolorów D5000 zachowuje się dość nietypowo, jak na aparat stricte amatorski. Przy zapisywaniu zdjęć w formacie JPEG i domyślnych ustawieniach przetwarzania obrazu nasycenie kolorów zostało tak zbalansowane, że nawet przy ustawieniu Żywe (Vivid) barwy obrazu nie są "cukierkowe". Zakres regulacji nasycenia jest przy tym bardzo szeroki, i pozwala uzyskać obraz od pastelowego do dość (ale nieprzesadnie) nasyconego. Pod tym względem D5000 zachowuje się bardzo podobnie do profesjonalnych D3/D300/D700 (co nie dziwi, biorąc pod uwagę wspólne "DNA" w postaci procesora Expeed i systemu Picture Control) .Takie ustawienia domyślne mogą powodować, iż niektórzy użytkownicy "na dzień dobry" powinni podnieść stopień nasycenia kolorów, by uzyskać pożądane efekty. Wykonane D5000 przy domyślnych ustawieniach zdjęcia mogą się wydawać zbyt blade, ale jest to skutkiem tego, że jesteśmy niemal na co dzień przyzwyczajani do oglądania zdjęć o znacznie podbitym nasyceniu.
 
Balans bieli można w D5000 regulować w szerokim zakresie. Do dyspozycji mamy pomiar automatyczny, predefiniowany na podstawie szarego lub białego wzorca, 12 zdefiniowanych profili oświetlenia (z czego aż siedem dotyczy lamp wyładowczych, m.in. fluorescencyjnych), zabrakło natomiast wyboru temperatury barwowej światła w skali Kelvina. Wybrany balans bieli (również automatyczny i predefinowany) możemy też dostroić, wprowadzając do rejestrowanego obrazu korektę na dwóch osiach: zielony-magenta oraz niebieski-bursztynowy. Modyfikacja wzdłuż pierwszej osi ma działanie podobne do analogowych filtrów korekcyjnych, druga oś odpowiada za dostrojenie temperatury barwowej z dokładnością około 5 miredów.
 
Automatyka balansu bieli radzi sobie poprawnie w większości przypadków, w tym w oświetleniu fluorescencyjnym, problemy jednak sprawia (co jest jednak typowe nie tylko dla Nikonów) światło tradycyjnych żarówek. W tym wypadku zdjęcia miewają silną żółtą dominantę

Każde ustawienie balansu bieli, zarówno własne jak i predefiniowane, można dodatkowo 'doszlifować'.


Tradycyjnie dla Nikona niezbyt wygodny jest sposób samodzielnego definiowania balansu bieli na podstawie wzorca. Szary bądź biały wzorzec pomiarowy musi wypełniać cały kadr, co utrudnia manualne ustawienie balansu bieli, w momencie gdy jako wzorzec chcielibyśmy potraktować biały fragment fotografowanej sceny.

Szczegółowość i zaszumienie obrazu
D5000, podobnie jak pozostałe współczesne korpusy nikona wyposażony został w matrycę wykonaną w technologii CMOS. Jest ona najprawdopodobniej dokładnie tym samym przetwornikiem obrazu, co zastosowany w modelu D90. To bardzo dobra wiadomość, gdyż układ zastosowany w tym modelu radzi sobie wręcz znakomicie. O identyczności bądź bliskim pokrewieństwie obu układów świadczą wyniki pomiarów, gdyż różnice pomiędzy D90 i D50 wypadły w granicach błędu pomiarowego. Podobnie dostrojone zostały również algorytmy wyostrzające, co oznacza, iż zdjęcia na pierwszy rzut oka mogą sprawiać wrażenie zbyt miękkich. Jest to charakterystyka podobna do profesjonalnych modeli Nikona, zestrojenie takie nie jest jednak częste w aparatach stricte amatorskich – nierzadko nawet przy ustawieniach minimalnych obraz jest w pewnym stopniu wyostrzany. W wypadku D5000 uzyskanie obrazu "ostrego" już na pierwszy rzut oka wymagać będzie ustawienia wyostrzania mniej więcej w połowie skali. Ustawienie na 0 powoduje, iż zdjęcia są bardzo miękkie nawet w porównaniu do niewyostrzanych RAW-ów. Ostatni stopień jest już bardzo silny, znacznie przekraczający poziom oferowany przez Adobe Camera RAW przy domyślnych ustawieniach wyostrzania.


Zakres wyostrzania obrazu oferowany przez D90 jest bardzo szeroki, od bardzo miękkiego minimum po agresywne, ''kompaktowe'' maksimum.


Zaszumienie zdjęć i jakość obrazu
Pod względem zaszumienia zdjęć D5000 radzi sobie nie gorzej niż D90. Na zamieszczonym poniżej wykresie widać wyraźnie, iż przy czułościach LO1 (100 ISO), 200 ISO, 400 ISO zaszumienia jest na tyle nieduże, iż nie wymaga usuwania zakłóceń na poziomie aparatu. Z tego też powodu mechanizm usuwający szumy aktywuje się dopiero po ustawieniu czułości 800 ISO lub wyższej.


Aż do czułości 1600 ISO włącznie poziom zakłóceń na prawidłowo naświetlonych zdjęciach jest całkowicie akceptowalny. Szum ma przyjemny drobnoziarnisty charakter który nie powoduje wyraźniej utraty szczegółów. Przy czułości 3200 ISO zakłócenia są już zauważalne, większym problemem będzie wyraźny spadek rozpiętości tonalnej. Mimo tego wykonane zdjęcia w większości są jak najbardziej użyteczne. Przy HI-1, czyli odpowiedniku 6400 ISO mamy już do czynienia z silnym zaszumieniem i spadkiem dynamiki, zatem korzystać z niego należy jedynie w wypadku absolutnej konieczności.

Przy czułości 3200 ISO i dobrze naświetlonym zdjęciu szumy nie sa widoczne nawet przy wyłączonym odszumianiu (fragment zdjęcia 1:1).

Mechanizm odszumiania "pracuje" analogicznie, jak w D90 co oznacza, między innymi, iż bardzo delikatnie obchodzi się on ze szczegółami. W pierwszej kolejności usuwana jest barwna składowa szumu, dzięki czemu pozostały szum monochromatyczny zyskuje przyjemny charakter analogowego ziarna, mało kolidującego z detalami obrazu.
Powrót do listy artykułów
Konkurs  Konkurs
Nocą wszystko wygląda inaczej

Pod osłoną nocy świat wygląda inaczej. Przenikają go miejskie światła, iluminacje budynków i głębia czerni. Fotografowanie przy słabym oświetleniu nie należy do najłatwiejszych, ale może przynieść fantastyczne, oryginalne efekty i wiele radości. Zabierzcie aparaty na nocną wyprawę i pokażcie, co uda Wam się uchwycić!
Nocą wszystko wygląda inaczej
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[30.11.2018]
Autor:
Ilona Idzikowska
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 1.226s.