Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Sprzęt  >  Testy praktyczne  >  TEST: Sony SLT-A65 – zdjęcia jak z lustrzanki, filmy jak z kamery


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Popularnych ogniw litowo-jonowych nie wolno przechowywać rozładowanych?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa

TEST: Sony SLT-A65 – zdjęcia jak z lustrzanki, filmy jak z kamery
Autor: Marcin Pawlak



Jedno zdjęcie z kilku
Sony od kilku lat wprowadza do produkowanych przez siebie aparatów z wymienną optyką szereg rozwiązań ułatwiających fotografowanie w trudnych bądź nietypowych warunkach. Pierwszym z nich jest mechanizm Auto-HDR, łączący na poziomie aparatu kilka zdjęć wykonanych z różną ekspozycją w jedno ujęcie o zwiększonej rozpiętości tonalnej. Sama technika jest oczywiście znana i rozwijana od dawna, ale rozwiązanie proponowane przez Sony ma tę zaletę, iż nie wymaga korzystania z komputera i dodatkowego oprogramowania. W ramach rejestracji zdjęcia HDR naświetlane są trzy zdjęcia: niedoświetlone, prześwietlone oraz o właściwej ekspozycji, które oprogramowanie aparatu łączy w jeden kadr wynikowy. Możemy przy tym zadeklarować, jaka ma być rozpiętość ekspozycji pomiędzy skrajnymi klatkami (w zakresie od 1 EV do 6 EV) bądź zdać się na automatykę aparatu.
 
Nieco inne przeznaczenie ma mechanizm Z ręki o zmierzchu. Jest on dostępny jako jeden z trybów tematycznych i służy do fotografowania w trudnych warunkach oświetleniowych. W tym trybie pracy aparat wykonuje serię sześciu zdjęć przy wysokiej czułości ISO i krótkim czasie ekspozycji, a następnie łączy je w jeden wynikowy kadr. W przeciwieństwie do funkcji Auto-HDR celem tej operacji nie jest jednak korekta rozpiętości tonalnej, a zmniejszenie cyfrowych szumów typowych dla zdjęć wykonywanych przy wysokich czułościach ISO, dzięki usunięciu ich powtarzalnej składowej. Jest to całkowicie automatyczny tryb fotografowania, w którym aparat dobiera wszystkie parametry ekspozycji łącznie z balansem bieli.

Tryb Z ręki o zmierzchu może sprawiać problemy podczas fotografowania wieczornych scen w miejskiej scenerii, gdyż automatyczny balans bieli nie najlepiej radzi sobie z oświetleniem ulicznym.

Dla bardziej wymagających i doświadczonych użytkowników przeznaczony jest działający na tej samej zasadzie mechanizm Wieloklatkowej redukcji szumów. Jego przeznaczeniem jest również zredukowanie cyfrowych szumów, jednak w przeciwieństwie do trybu Z ręki o zmierzchu pozwala on na pełną kontrolę nad parametrami wykonywanego zdjęcia, gdyż jest dostępny w kreatywnych trybach ekspozycji P/A/S/M. Przy wyborze czułości ISO, przy jakiej rejestrowana będzie sekwencja sześciu klatek, możemy zdać się na automatykę aparatu, ale możemy też wybrać ją samodzielnie. Co ciekawe, na liście dostępnych w tym trybie czułości pojawia się dodatkowa wartość 25 600 ISO, podczas gdy standardowo najwyższą wartością jest 16 000 ISO.

Zastosowanie Wieloklatkowej redukcji szumów przy czułości 6400 ISO nie skutkuje wprawdzie wzrostem szczegółowości obrazu, ale powoduje, iż artefakty widoczne na zdjęciu mają znacznie przyjemniejszy charakter.

Nie należy się spodziewać po tych mechanizmach cudów – nie spowodują, że nocne zdjęcie wykonane przy czułości 6400 ISO zostanie magicznie pozbawione szumów. Zarejestrowane w ten sposób zdjęcia są jednak zauważalnie bardziej szczegółowe, a widoczne z zdjęciach szumy mają przyjemniejszy dla oka charakter.
 
Nie ma przy tym konieczności korzystania ze statywu, wystarczy starać się nie poruszać aparatem podczas rejestrowania serii zdjęć. Drobne przesunięcia pomiędzy poszczególnymi kadrami są automatycznie kompensowane przez oprogramowanie aparatu. Mogło by się wydawać, że w ten sposób rejestrować można tylko statyczne sceny, pozbawione całkowicie poruszających się obiektów. Okazuje się jednak, że algorytm łączący zdjęcia całkiem skutecznie rozpoznaje obiekty poruszające się w przewidywalny sposób i na przykład sylwetki osób poruszających się w poprzek kadru nie zostaną na wynikowym zdjęciu zwielokrotnione – w tym wypadku na wynikowym zdjęciu pokazane zostaną w miejscu odpowiadającym pierwszemu ujęciu w serii. Nieco gorzej jest w przypadku obiektów wykonujących powtarzalne ruchy (np. liście trzepoczące na wietrze), bądź zmieniających swój kształt, lecz bez przemieszczania się wewnątrz kadru (np. sylwetka idącego w stronę aparatu człowieka). W tym wypadku na wynikowym zdjęciu mogą pojawić się "duchy", bądź elementy nieostre.

Mechanizm Wieloklatkowej redukcji szumów bez problemu radzi sobie z wychwyceniem sylwetek poruszających się osób.

Wśród dodatkowych funkcji oferowanych przez aparaty SLT nie mogło zabraknąć też mechanizmu automatycznego składania panoram i panoram 3D. Dzięki nim możemy szybko uzyskać efektowną panoramę bez konieczności posiłkowania się zewnętrznym oprogramowaniem. Korzystając z menu aparatu można określić kierunek, w jakim będziemy przesuwać aparat oraz rozdzielczość ostatecznego zdjęcia, przy czym panoramy "płaskie" możemy rejestrować również w orientacji pionowej.


Powrót do listy artykułów
Konkurs  Konkurs
Nocą wszystko wygląda inaczej

Pod osłoną nocy świat wygląda inaczej. Przenikają go miejskie światła, iluminacje budynków i głębia czerni. Fotografowanie przy słabym oświetleniu nie należy do najłatwiejszych, ale może przynieść fantastyczne, oryginalne efekty i wiele radości. Zabierzcie aparaty na nocną wyprawę i pokażcie, co uda Wam się uchwycić!
Nocą wszystko wygląda inaczej
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[30.11.2018]
Autor:
Ilona Idzikowska
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 1.482s.