Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Sprzęt  >  Testy praktyczne  >  Olympus E-PL5 – dziecinnie proste fotografowanie, cz. 1


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Olympus E-3 dzięki swojej budowie jest wyjątkowo odporny na niesprzyjające czynniki zewnętrzne, takie jak kurz i woda?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa

Olympus E-PL5 – dziecinnie proste fotografowanie, cz. 1
Autor: Przemysław Imieliński
Aparat przeznaczony do wykonywania zdjęć najmłodszym powinien być na tyle mały, by można go było mieć zawsze pod ręką, prosty w obsłudze i oferować funkcje ułatwiające fotografowanie szybko poruszających się tematów nawet w trudnych warunkach oświetleniowych. I taki właśnie jest nowy PEN w wersji Lite.

« poprzednia strona 1|2|3 następna strona »

Już pierwszy model Olympusa z rodziny PEN był aparatem, który miał dawać przede wszystkim radość z robienia zdjęć: niewielkie rozmiary, ergonomia obsługi przypominająca bardzo tę, znaną z lustrzanek, do tego możliwość wymiany obiektywu, prostota obsługi i filtry artystyczne, pozwalające eksperymentować i przedstawiać własny, oryginalny sposób widzenia danej sceny. Cechy te sprawiły, że po aparaty z rodziny PEN sięgnęło wiele osób, które niekoniecznie znają się lub chcą się znać na technicznych aspektach fotografowania, ale lubią spontanicznie robić zdjęcia i cieszyć się możliwością uzyskania atrakcyjnych obrazów bez konieczności spędzania wielu godzin na ich edycji w programie graficznym. Ta same zalety ma także model E-PL5, ale jak na aparat czwartej już generacji tej linii przystało wiele dostępnych w nim funkcji zostało ulepszonych, a i pojawiły się także zupełnie nowe.

Wymiary Olympusa E-PL5 to 110,5 mm (szerokość) x 63,7 mm (wysokość) x 38,2 mm (grubość), a jego waga wynosi 325 g


Budowa i ergonomia obsługi
Kryjąca 16-megapikselowy przetwornik obrazu (pochodzący z zaawansowanego modelu OM-D E-M5) metalowa obudowa jest zwarta, sztywna i dobrze wyważona, ale nadal pozostaje lekka. Trzymanie aparatu w ręce ułatwia umieszczony na tylnej ściance występ do oparcia kciuka oraz przykręcany z przodu plastikowy profil, którego szorstka powierzchnia zwiększa pewność chwytu. W związku z tym, że aparat ten przeznaczony jest dla początkujących fotoamatorów, liczba przycisków na obudowie została ograniczona do niezbędnego minimum. U góry znajdziemy pokrętło wyboru trybu fotografowania (P, A, S, M oraz tryby tematyczne i filtry artystyczne), przycisk spustu migawki i włącznik. Nieco niżej, na skośnie ściętej części górnej ścianki przyciski: funkcyjny, powiększania obrazu i nagrywania filmów, a z lewej strony przyciski odtwarzania i usuwania obrazów. Poniżej gniazda gorącej stopki lampy błyskowej znajduje się natomiast port akcesoriów, pozwalający zainstalować dołączony w zestawie malutki flesz lub zewnętrzny wizjer elektroniczny, który ułatwi pracę osobom nie lubiącym kadrować na tylnym wyświetlaczu.

Na tylnej ściance znajdziemy wszystkie niezbędne przyciski i 3-calowy, dotykowy wyświetlacz o rozdzielczości 460 000 punktów


Z kolei obok tylnego wyświetlacza umieszczone zostały przyciski INFO i MENU, a pomiędzy nimi wielofunkcyjny i czterokierunkowy wybierak z pokrętłem dającym bezpośredni dostęp do ustawień trybu pracy migawki, lampy błyskowej oraz wyboru punktu AF i funkcji kompensacji ekspozycji.

Ruchomy, 3-calowy ekran o rozdzielczości 460 000 punktów można odchylać w zakresie 65 stopni w dół i 170 stopni w górę


Ruchomy, dotykowy wyświetlacz
Tym co odróżnia E-PL5 od jeszcze prostszego modelu E-PM2 jest przede wszystkim ruchomy, 3-calowy ekran o rozdzielczości 460 000 punktów, który można odchylać w zakresie 65 stopni w dół i 170 stopni w górę. Pozwala to nie tylko wygodnie robić zdjęcia zarówno z niskiej jak i wysokiej perspektywy, ale także łatwo wykonywać autoportrety. Wyświetlacz zamocowany na solidnym, metalowym ramieniu można bowiem obrócić w taki sposób, że możliwe jest sfotografowanie siebie samego wraz z innymi osobami trzymając aparat w wyciągniętej ręce i jednocześnie komponując kadr na ekranie. To rozwiązanie niezwykle przydatne w przypadku aparatu mającego towarzyszyć nam podczas rodzinnych spacerów, wyjazdów czy do dokumentowania ważnych wydarzeń. Już nigdy nie zabraknie fotografa, czyli nas na zdjęciach.

Wykonywanie autoportretu ułatwia nie tylko możliwość obrócenia tylnego wyświetlacza o niemal 180 stopni, ale także i to, że wskazać punkt ustawienia ostrości i wyzwolić migawkę można dotykając palcem ekranu

« poprzednia strona 1|2|3 następna strona »
Powrót do listy artykułów
Konkurs  Konkurs
Moich pięć udanych zdjęć

Istnieją zdjęcia, do których często wracamy. Jesteśmy z nich dumni, są świadectwem niezwykłych wydarzeń, lubimy je, są piękne lub po prostu pozwalają nam przywołać miłe wspomnienia. Pokażcie innym swoje najlepsze fotografie.
Moich pięć udanych zdjęć
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[22.09.2018]
Autor:
Monika Rogalska
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 0.136s.