Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Teoria  >  Pojęcia fotograficzne  >  Balans bieli i temperatura barwowa w praktyce


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Pierwszą jednoobiektywową lustrzanką małoobrazkową był wyprodukowany w 1948 roku Contax-S?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa
Balans bieli i temperatura barwowa w praktyce
Autor: Jarosław Zachwieja



Fotografujący w RAWach mają lepiej
W najbardziej komfortowej sytuacji znajdują się ci fotografowie cyfrowi, którzy zapisują swoje zdjęcia w formacie RAW. Z ich punktu widzenia problem balansu bieli i temperatury barwowej podczas fotografowania praktycznie nie istnieje. Balansowanie bieli jest bowiem procesem przeprowadzanym już po zebraniu danych z przetwornika aparatu, a takimi właśnie danymi są zdjęcia w formacie RAW. Pozwala to przeprowadzić balansowanie już po przeniesieniu zdjęć do komputera w dowolnym programie graficznym obsługującym pliki RAW z naszego aparatu.
 
W większości programów mamy takie same lub nawet bardziej rozbudowane narzędzia niż te, które udostępnia aparat. Możemy regulować temperaturę barwową w kelwinach, przenosić ustawienia z innych zdjęć (bardzo przydatne przy korzystaniu z wzorca), wprowadzać dodatkową korektę barwną niwelującą zafarb, czy też korzystać z predefiniowanych ustawień dla różnych sytuacji. Najważniejsze jest jednak to, że są to działania odwracalne i nieprawidłowa regulacja nie zepsuje nam zdjęć – tak jak miałoby to miejsce w fotografii analogowej czy cyfrowej z zapisaniem obrazu w formacie JPEG.

Nawet najprostszy, dołączany do aparatu cyfrowego program do obróbki plików w formacie RAW, dysponuje podstawowymi narzędziami obróbki obrazu. Wśród nich zawsze znajdują się opcje do regulacji balansu bieli fotografii.

Czy wobec takiej swobody, jaką daje nam cyfrowa obróbka plików w formacie RAW warto mierzyć temperaturę barwową z wzorca podczas sesji? Tak, ponieważ tylko w ten sposób uzyskamy pewność, że kolory odwzorowane są prawidłowo. Wprawdzie zazwyczaj robimy to „na oko”, pamiętając jaka była kolorystyka sceny, ale nie zawsze możemy sobie pozwolić na takie uproszczenie. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w których wykonujemy profesjonalne zdjęcia reportażowe, a zwłaszcza z pokazu mody lub ślubne, gdzie właściwe oddanie kolorystyki strojów panny młodej jest przecież sprawą najwyższej wagi.
 
Nieliczne programy graficzne (np. Paint Shop Pro lub Adobe Lightroom) umożliwiają również korektę balansu bieli w plikach JPEG. Choć nie jest to ani niemożliwe, ani trudne do wykonania (algorytmy takiego przekształcenia są znane i dość proste do zaprogramowania), zadziwiająco niewiele programów to umożliwia – na ogół trzeba samodzielnie zmieniać kolorystykę obrazu różnymi narzędziami, dopóki nie osiągniemy zadowalających rezulatów. Warto jednak pamiętać, że korekta barwna pliku JPEG nigdy nie da tak dobrych rezultatów, jak w wypadku zdjęć w plikach RAW. Dzieje się tak, gdyż obrazy zapisane w pierwszym z wymienionych formatów najczęściej mają zredukowaną paletę kolorów, a ponadto przeszły wcześniej proces scalania barw z ich składowych, co w pewnym stopniu prowadzi do utraty informacji, które byłyby dostępne w formacie RAW.

Z technicznego punktu widzenia łatwa zmiana balansu bieli w plikach JPEG jest możliwa. Jednak funkcję tę udostępniają tylko nieliczne programy do obróbki grafiki. Jednym z nich jest Lightroom – najnowszy produkt firmy Adobe przeznaczony dla fotografów.

Przypadki (prawie) beznadziejne
Czasami jednak problem balansu bieli potrafi doprowadzić nawet zaawansowanego fotografa do rozpaczy. Dotyczy to sytuacji, w których nasz obiekt jest oświetlony kilkoma źródłami światła o bardzo różnej temperaturze barwowej. Najczęściej sytuacja taka ma miejsce w pomieszczeniach oświetlonych żarówkami, gdy przez okna wpada duża ilość światła słonecznego lub też gdy pomieszczenie rozjaśniają jednocześnie lampy żarowe i jarzeniowe. Jeżeli nie mamy możliwości tak ustawić fotografowanego obiektu, aby padało nań jednolite światło, to niezależnie od dokonywanych poprawek część zdjęcia zawsze będzie obarczona uciążliwym zafarbem.
 
Naturalnie zjawisko to można także wykorzystywać świadomie do ukazywania różnic pomiędzy różnymi elementami zdjęcia (na przykład burzowym niebem w tle i oświetlonym ogrodowymi lampami domem na pierwszym planie). Jednak gdy oświetlenie jest pomieszane w obrębie jednego planu, zazwyczaj efekty będą dalekie od oczekiwań.

Przygotowując fotografie produktowe (np. na aukcję internetową) należy zadbać o jednolite oświetlenie. W tym wypadku zdjęcie było wykonane przy świetle żarowym, jednak na skutek padania na stół światła z pobliskiego okna lewa strona pudełka ma zupełnie inny kolor. Jeżeli nie dysponujemy dobrze wyciemnianym pomieszczeniem, najlepiej z robieniem takich kadrów poczekać do zmroku.

Najgorsze jest jednak to, że w takim wypadku nie możemy właściwie nic zrobić bez głębokiej ingerencji w obraz za pomocą programu graficznego. Jednym ze sposobów uporania się z takim problemem jest dwukrotna obróbka barwna pliku tak, aby elementy oświetlone różnymi źródłami światła miały na tych fotografiach podobną kolorystykę, a następnie połączyć te dwa kadry w jeden za pomocą odpowiednio wykonanej (np. w Photoshopie) maski obrazu. Również w takim wypadku najlepiej byłoby, gdyby nasze zdjęcie było zapisane w formacie RAW.
 
Inną sytuacją, z którą możemy mieć do czynienia, to bardzo selektywne źródło światła, tzn. takie które nie ma ciągłego widma, lecz jest niemal zupełnie monochromatyczne. W takim wypadku praktycznie żadna regulacja balansu bieli nam nie pomoże – obiekty o kolorze zbliżonym do barwy światła będą na zdjęciach bardzo jasne, natomiast inne staną się prawie czarne. Przykładem tego są uliczne lampy sodowe, które emitują silnie pomarańczowe światło. W wypadku tak jednobarwnego oświetlenia bądźmy świadomi, że najczęściej nasze zdjęcia będą pozbawione niemal wszystkich informacji o kolorze. Z drugiej strony fotografie takie mogą być same w sobie bardzo interesujące, gdyż ukażą otoczenie wokół nas nieco inaczej, niż my sami je postrzegamy.

Bywają również sytuacje, gdy mieszanie źródeł światła o skrajnie różnej charakterystyce może dać bardzo interesujące efekty kolorystyczne. Na tej fotografii oświetlenie sodowe o silnie pomarańczowej barwie ściera się między kolumnami z zielonkawym światłem lamp jarzeniowych.

Jeżeli jednak żadna wypróbowana przez nas metoda obróbki obrazu nie da zadowalających rezultatów, a nie chcemy zdjęcia uznać za nieudane, warto pomyśleć o usunięciu kolorów i skonwertowaniu fotografii do postaci czarno-białej (choćby w taki sposób, jak opisuje to Przemek Imieliński w swoim warsztacie). Może się wówczas okazać, że pechowa fotografia nabierze wówczas zupełnie nowego blasku.
Powrót do listy artykułów
Konkurs  Konkurs
Czerń i biel ma swój wdzięk

Fotografie w odcieniach szarości podkreślają kształty i faktury przedmiotów, skupiają uwagę na relacji osób. Czekamy na Wasze niebanalne czarno-białe zdjęcia, bo "szare" nie oznacza przecież wcale "pozbawione wyrazu"...
Czerń i biel ma swój wdzięk
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[08.12.2017]
Autor:
Marta Kaczmarek
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 0.056s.