Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Sprzęt  >  Testy praktyczne  >  TEST: Nikon D5100 - pierwsze wrażenia i zdjęcia testowe


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Pierwsze cyfrowe zdjęcie powstało ponad 30 lat temu?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa

TEST: Nikon D5100 - pierwsze wrażenia i zdjęcia testowe
Autor: Marcin Pawlak



…i od środka
Pierwszą rzeczą, która odróżnia D5100 od D5000 jest 16-megapikselowy przetwornik obrazu, oczywiście formatu DX (23,6 x 15,6mm). Jest to ten sam sensor typu CMOS, co zastosowany w wyżej pozycjonowanym modelu D7000, oferujący obraz o największych rozmiarach równych 4928 x 3264 pikseli. D5100 wykorzystuje 14-bitowe przetworniki analogowo/cyfrowe, i z taką też dokładnością są zapisywane zdjęcia w formacie RAW. Nie ma przy tym możliwości zapisu w formacie 12-bitowym, obligatoryjna też jest kompresja RAW-ów. Za przetwarzanie obrazu, podobnie jak w innych nowych lustrzankach Nikona, odpowiada procesor Expeed 2.

16-megapikselowy sensor typu CMOS, ten sam co zastosowany w półprofesjonalnym Nikonie D7000, pozwala uzyskać bardzo szczegółowy obraz (na ilustracji fragment zdjęcia 1:1). To jednak duże wyzwanie dla obiektywu – w tym wypadku był to ‘’kitowy’’ 18-55 VR.

Chociaż D5100 wykorzystuje ten sam przetwornik i procesor obrazu co półprofesjonalny model D7000, wydajność w trybie seryjnym wynosi "tylko" 4 kl/s. To ograniczenie wynika zarówno z amatorskiego pozycjonowania D5100 przez producenta, jak i wykorzystania innej migawki niż w D7000. Ta zastosowana w D5100 ma typowy dla konstrukcji amatorskich najkrótszy czas otwarcia równy 1/4000 sekundy (w D7000 jest to 1/8000 sekundy).

Zastosowana w D5100 migawka ma żywotność 100 000 cykli pracy.

Zakres oferowanych czułości jest podobny co w D7000: od ISO 100 do 6400, z możliwością podbicia do ISO 12 800 oraz ISO 25 600 odpowiednio w trybach HI1 i HI2. Dostępna jest funkcja automatycznego podnoszenia wartości ISO, rozwiązana w typowy dla lustrzanek Nikona sposób, możemy zatem zadeklarować zarówno górną granicę ISO, jak i maksymalny czas otwarcia migawki.

Wydajny procesor obrazu pozwala na skuteczne odszumianie zdjęć, dzięki czemu szumy przy czułości 1600 ISO nie są problemem, chociaż następuje niewielka utrata szczegółów (fragment zdjęcia 1:1).

Jak się można było spodziewać, D5100 nie oferuje napędu AF dla starszych obiektywów Nikona, wymagających mechanicznego sprzęgu na mocowaniu bagnetowym. Oznacza to, że autofokus działał będzie wyłącznie w wypadku obiektywów wyposażonych we wbudowany napęd AF (na przykład Nikkor AF-S i AF-I).
 
Ograniczenia współpracy ze starszymi obiektywami dotyczą nie tylko autofokusa – w wypadku obiektywów pozbawionych procesora i styków elektrycznych (generacja Ai) nie działa pomiar ekspozycji, a aparatu można używać tylko w trybie manualnym (M).
 
Pod względem parametrów wizjer optyczny nie różni się od tego zastosowanego w D5000 – jest to konstrukcja zbudowana z luster, o odległości ocznej 17,9 mm i powiększeniu 0,78x. Jednak w przeciwieństwie do D5000 zrezygnowano z wyświetlanej na żądanie siatki geometrycznej, zmieniono również sposób prezentacji punktów AF na matówce. Podobnie jak w D3100, aktywny punkt AF jest sygnalizowany czerwonym podświetleniem. Niestety, czerwona kropeczka jest dość mała, i niekiedy (np. na tle jasnego nieba) słabo widoczna.

W D5100 zmieniono sposób prezentacji aktywnego punktu AF.

Sam układ autofokusa pozostał niezmieniony w stosunku do D5000, i bazuje na 11-punktowym (centralne pole jest typu krzyżowego) czujniku Multi-CAM 1000 znanym jeszcze z modeli D200 i D80. Nie ma w tym nic złego, jako że radzi on sobie bardzo dobrze, tym bardziej że w D5100 wspomagany jest przez 420-punktowy czujnik RGB układu pomiaru ekspozycji. Dzięki niemu bardzo dobrze sprawdza się tryb śledzenia ostrości 3D.

Za ustawienie ostrości odpowiada doskonale znany i sprawdzony układ Multi-CAM 1000.

Wspomniany 420-polowy czujnik RGB jest również centralnym elementem układu ustalania ekspozycji. Do dyspozycji mamy punktowy, centralnie ważony oraz matrycowy tryb pomiaru. W tym ostatnim obraz pochodzący z czujnika porównywany jest z bazą 30 000 zdjęć zapisanych w pamięci aparatu. Zapamiętane dane wykorzystywane są do ustawienia ekspozycji, ostrości, siły błysku oraz balansu bieli.

420-polowy sensor RGB nie tylko odpowiada za pomiar ekspozycji, ale także wspomaga działanie układu AF oraz automatykę błysku i balansu bieli.

Przetwarzanie obrazu zapisywanego w formacie JPEG rozwiązano podobnie, jak w innych lustrzankach Nikona, do dyspozycji mamy pełen mechanizm profili Picture Control, możemy zdefiniować do 9 własnych ustawień, które za pośrednictwem karty pamięci możemy wymieniać z innymi lustrzankami Nikona (na karcie można zapisać do 99 profili), można je też poddawać edycji za pomocą programu Picture Control Utility (wchodzi w skład aplikacji ViewNX).
Powrót do listy artykułów
Konkurs  Konkurs
Nocą wszystko wygląda inaczej

Pod osłoną nocy świat wygląda inaczej. Przenikają go miejskie światła, iluminacje budynków i głębia czerni. Fotografowanie przy słabym oświetleniu nie należy do najłatwiejszych, ale może przynieść fantastyczne, oryginalne efekty i wiele radości. Zabierzcie aparaty na nocną wyprawę i pokażcie, co uda Wam się uchwycić!
Nocą wszystko wygląda inaczej
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[30.11.2018]
Autor:
Ilona Idzikowska
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 1.31s.