Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Sprzęt  >  Testy praktyczne  >  Pierwsze wrażenia: Nikon D60, czyli nowe wcielenie D40x


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Pierwszy nowoczesny obiektyw zmiennoogniskowy powstał już w 1948 roku, najstarsza zaś tego typu konstrukcja pochodzi z przełomu XIX i XX wieku?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa

Pierwsze wrażenia: Nikon D60, czyli nowe wcielenie D40x
Autor: Marcin Pawlak



Pierwszy taki dalmierz
Na pozór nic nie zmieniło się w konstrukcji wizjera optycznego – jego podstawą jest ten sam układ luster pentagonalnych i matówki co zastosowany w serii D40. Jednak projektantom udało się przemycić nowinkę, która nie wymagała żadnych zmian konstrukcyjnych. By ją zobaczyć w działaniu, trzeba aparat przełączyć w tryb ostrzenia manualnego. Otóż drabinka ekspozycji, pokazująca zazwyczaj odchyłkę ekspozycji od zaleceń światłomierza, zamienia się w tym momencie w wyświetlacz elektronicznego dalmierza. W przeciwieństwie do znanej z innych aparatów "kropeczki" potwierdzającej ustawienie ostrości, dalmierz ten pokazuje w sposób graficzny jak bardzo aktualnie jesteśmy oddaleni od optymalnego ustawienia ostrości. Rzecz szalenie przydatna choć wizjer D60 oferuje, jak na tę klasę aparatu, bardzo jasny obraz i duże powiększenie. W niektórych lustrzankach można spotkać rozwiązanie, w którym kierunek zalecanej korekty ostrości wskazują strzałki (trójkąciki), ale D60 jest chyba pierwszym, który pokazuje siłę potrzebnej korekty.

W trybie manualnego ostrzenia linijka ekspozycji symuluje działanie dalmierza.

Pojawiło się kilka nowych możliwości obrabiania wykonywanych zdjęć. Przede wszystkim dodano opcję Active D-Lighting, czyli wyrównywania rozpiętości tonalnej wykonywanych zdjęć. W przeciwieństwie jednak do podobnej opcji znanej ze starszych aparatów Nikona, jej aktywna wersja działa w locie, już w trakcie wykonywania zdjęcia. Jej wprowadzenie to zasługa nowego procesora obrazu Expeed, który ma wystarczające ku temu możliwości obliczeniowe. Nikon postanowił mocno wyeksponować nową funkcję, i można ją włączyć za pomocą dedykowanego przycisku znajdującego się obok spustu (w serii D40 służył on do włączania menu informacyjnego aparatu). W przeciwieństwie jednak do Nikona D300, Active D-Lighting w D60 można tylko włączyć, nie da się natomiast regulować siły jego oddziaływania. Jeśli chcemy skorzystać z regulacji, musimy się posłużyć znaną już funkcją D-Lighting z Menu Retuszu.
 
Po najechaniu kursorem na zdjęcie poniżej można zobaczyć efekt działania funkcji Active D-Lighting.



Kolejną nowością jest funkcja tworzenia animacji poklatkowych. Za jej pomocą możemy serię zdjęć zapisanych w JPEG-ach połączyć w film w formacie AVI. Mamy przy tym możliwość zdefiniowania rozdzielczości wynikowego filmu jak i liczby odtwarzanych w ciągu sekundy klatek. Szkoda jedynie, iż D60 nie wyposażono w najprostszy nawet interwałometr. Obie te funkcje świetnie by się uzupełniały.

D60 potrafi serię wykonanych zdjęć połączyć w animację poklatkową zapisaną w formacie AVI.

Wśród filtrów oferowanych przez Menu retuszu pojawił się filtr symulujący działanie klasycznej "gwiazdki". Trzeba przyznać, że jego działanie jest bardzo efektowne: możemy wybrać liczbę ramion gwiazdki, kąt ich nachylenia oraz siła oddziaływania filtra. Z niewiadomych natomiast przyczyn filtr ten znajduje się na liście pod anglojęzyczną nazwą Cross Screen.

Chociaż D60 dysponuje menu w języku polskim, filtra ''gwiazdka'' opisano jego angielską nazwą.

Powrót do listy artykułów
Konkurs  Konkurs
Nocą wszystko wygląda inaczej

Pod osłoną nocy świat wygląda inaczej. Przenikają go miejskie światła, iluminacje budynków i głębia czerni. Fotografowanie przy słabym oświetleniu nie należy do najłatwiejszych, ale może przynieść fantastyczne, oryginalne efekty i wiele radości. Zabierzcie aparaty na nocną wyprawę i pokażcie, co uda Wam się uchwycić!
Nocą wszystko wygląda inaczej
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[30.11.2018]
Autor:
Ilona Idzikowska
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 0.077s.