Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Sprzęt  >  Testy praktyczne  >  Test amatorskich lustrzanek Nikona, cz. II: Nikon D5100 – można poszaleć


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Wartość przysłony f/1.0 nie jest graniczną (najmniejszą) wartością ciągu przysłon, i że istnieją obiektywy większej jasności niż 1:1.0?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa

Test amatorskich lustrzanek Nikona, cz. II: Nikon D5100 – można poszaleć
Autor: Marcin Pawlak



Jakość zdjęć
Zakres oferowanych czułości w Nikonie D5100 jest podobny do tego, co w D7000: od 100 do 6400 ISO, z możliwością podbicia do 12 800 ISO oraz 25 600 ISO – odpowiednio w trybach Hi1 i Hi2. Dostępna jest funkcja automatycznego podnoszenia wartości ISO, rozwiązana w sposób typowy dla lustrzanek Nikona, możemy zatem zadeklarować zarówno górną granicę ISO, jak i maksymalny czas otwarcia migawki. W stosunku do prostszego modelu D3100 przybyła natomiast możliwość regulowania stopnia odszumiania zdjęć zapisywanych w JPEG-ach, podobnie można wyłączyć redukcję szumów dla długich czasów ekspozycji (działającą poprzez naświetlenie tzw. ciemnej klatki).

Wydajny procesor obrazu pozwala na skuteczne odszumianie zdjęć, dzięki czemu szumy przy czułości 1600 ISO nie są problemem, chociaż następuje niewielka utrata szczegółów (fragment zdjęcia 1:1).

Nowa matryca w połączeniu z procesorem EXPEED 2 bardzo dobrze spisują się pod względem poziomu szumu widocznego na zdjęciach i jego charakteru. Do czułości 400 ISO poziom szumu jest w zasadzie pomijalny, zaś aż do poziomu 3200 ISO nie ma on destrukcyjnego wpływu na zdjęcia, chociaż ich szczegółowość oczywiście spada wraz ze wzrostem czułości. Barwne składowe szumu pojawiają się dopiero powyżej granicy 3200 ISO, a wyraźne są przy 6400 ISO oraz "podbijanych" czułościach Hi1 oraz Hi2.
 
Poniżej prezentujemy fragmenty zdjęć wykonanych przy różnych wartościach ISO, powiększone do skali 1:1.

Nikon D5100 - zdjęcie testowe.


Przy czułościach ISO 1600 i 3200 szum na zdjęciach zapisanych w formacie JPEG jest praktycznie niezauważalny.

Przy czułości ISO 6400 odszumianie obrazu powoduje pewien spadek szczegółowości, jednak widoczne jest to dopiero w dużym powiększeniu.

Przy czułości podniesionej do wartości Hi2 pojawiają się barwne składowe szumu i spada szczegółowość obrazu, ale widoczny fragment zdjęcia powiększony jest do skali 1:1.

Zastosowanie 16,2-megapikselowej matrycy pozwoliło uzyskać bardzo wysoką szczegółowość obrazu. Tradycyjnie jednak dla Nikona, domyślne ustawienie wyostrzania obrazu jest bardzo łagodne, przez co zdjęcia mogą się wydawać bardzo miękkie. Jeśli oczekujemy zatem obrazu "jak żyleta", warto od razu podnieść stopień wyostrzania w ustawieniach Picture Control. Podobnie rzecz ma się z reprodukcją kolorów – chociaż barwy oddawane są bardzo poprawnie, domyślne ustawienie nasycenia jest dość umiarkowane i przy typowej fotografii amatorskiej można bez obaw zwiększyć je o jeden stopień.

16-megapikselowy sensor typu CMOS, ten sam co zastosowany w półprofesjonalnym Nikonie D7000, pozwala uzyskać bardzo szczegółowy obraz (na ilustracji fragment zdjęcia 1:1). To jednak duże wyzwanie dla obiektywu – w tym wypadku był to ''kitowy'' 18-55 VR.

Pod względem jakości obrazu Nikon D5100 plasuje się w czołówce lustrzanek amatorskich. Czułości aż do 6400 ISO są zupełnie użyteczne, a do granicy 1600 ISO szumem możemy się praktycznie nie przejmować. Duża szczegółowość obrazu rejestrowanego przez matrycę pozwala w pełni wykorzystać możliwości lepszych obiektywów, ale równocześnie bezlitośnie obnaży słabości tych gorszych.
Powrót do listy artykułów
Konkurs  Konkurs
Nocą wszystko wygląda inaczej

Pod osłoną nocy świat wygląda inaczej. Przenikają go miejskie światła, iluminacje budynków i głębia czerni. Fotografowanie przy słabym oświetleniu nie należy do najłatwiejszych, ale może przynieść fantastyczne, oryginalne efekty i wiele radości. Zabierzcie aparaty na nocną wyprawę i pokażcie, co uda Wam się uchwycić!
Nocą wszystko wygląda inaczej
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[30.11.2018]
Autor:
Ilona Idzikowska
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 1.582s.