Poradnik kupującego ABC fotografii – kompozycja
Strona główna  >  Praktyka  >  Pomysł na sesję  >  Plener – dokąd, kiedy i z czym?


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym,
co dzieje się w świecie fotografii oraz otrzymywać informacje o nowych artykułach publikowanych w naszym serwisie, zapisz się do FOTOlettera.


Zapisz Wypisz

Porównywarka Porównywarka kompaktów Porównywarka kompaktów Porównywarka lustrzanek Porównywarka obiektywów
Czy wiesz, że ...
Pierwsze cyfrowe zdjęcie powstało ponad 30 lat temu?
Polecamy

Patagonia 2012

FotoGeA.com O fotografowaniu i podróşach

Akademia Fotoreportażu

FotoIndex

Chronoskron

Foto moon pl
 
Kurs Fotografii Warszawa

Plener – dokąd, kiedy i z czym?
Autor: Marek Waśkiel, FotoGeA.com


« poprzednia strona 1|2 następna strona »

W grupie czy samemu?
Jestem pewien, że nie ma szans na ciekawe ujęcie, jeżeli nie zdecydujemy się na fotografowanie krajobrazów w samotności, z wystarczającą ilością czasu poświęconą na utrwalenie wymyślonych przez nas kadrów. Wiem, że fotografia to wspaniałe hobby przyciągające wielu ludzi – ale nie jest to wielki zbiorowy obowiązek! Z biegiem czasu wymaga samodzielności i ucieczki w samotność. Uczyć się można w grupie, lecz tworzyć można wyłącznie indywidualnie. Nie chodzi tu o egoizm, ale o ową odrobinę komfortu, kiedy trzeba skupić się na naszej opowieści. Wszystko, co nas rozprasza jest destrukcyjne dla kadru. Teatr swój widzę ogromny…, dlatego często w kadrze potrzebuję przestrzeni i pustki (co nie oznacza, że nie sięgam wykorzystanie tzw. czynnika ludzkiego dający punkt odniesienia by ów ogrom podkreślić i uczłowieczyć).

Poszukiwanie ciekawego ujęcia wymaga spokoju. Dlatego uważam, że najbardziej efektywne jest samotne fotografowanie. Wówczas można skupić się na kadrze i szybciej osiągnąć zamierzony efekt.

Podczas realizacji ciekawego tematu nie marznę i nie jestem głodny. Kto nie wie, czym jest fotografia nie jest w stanie pojąć, że kiedy czekam, np. na ciekawy układ świateł i chmur czas płynie mi w tempie zupełnie odrębnym, niepoliczalnym. Jednak, kiedy zaczynam pakowanie i powrót z pleneru do domu to z reguły „padam na nos”. Kiedy odpływa adrenalina, natychmiast pojawia się zmęczenie. Jest to z reguły „dobre zmęczenie”, oczyszczające umysł i ładujące twórcze akumulatory przed kolejnym wyjazdem w plener.

Po powrocie archiwizuję wykonane tego dnia zdjęcia, czyszczę sprzęt, ładuję akumulatory, bo myślami jestem już w innym miejscu. Tam gdzie będę mógł znowu poczekać na dobre, ciekawe ujęcie. Żebym tym razem tylko nie zapomniał tylko powiesić kurtki i spodni w ciepłym miejscu, aby do rana wyschły. W wilgotnych ciuchach radość fotografowania staje się jakby odrobinę mniejsza!

Wiem, że fotografia to wspaniałe hobby przyciągające wielu ludzi, ale nie jest to wielki zbiorowy obowiązek. Z biegiem czasu wymaga samodzielności i ucieczki w samotność. Fot. Marek Waśkiel

A co z odzieżą?
Fotografowie jakby bardziej pamiętają o trosce o sprzęt niż, np. o swoje zdrowie. Często zapominają, że fotografowanie krajobrazów jest procesem statycznym (i nie tylko o użycie statywu mi chodzi). Wędrówka przerywana jest długimi okresami stania w miejscu, czekaniem na Dobre Światło, zmianą koncepcji kadru albo oczekiwaniem na odpowiedni układu chmur na niebie. Podczas zimnych dni wiatr i wilgoć potrafią być niezwykle dokuczliwe. Fotograf bez dobrego samopoczucia nie może się skoncentrować na kadrze. Szybko przestaje myśleć o fotografowaniu i marzy tylko o tym by, czym prędzej znaleźć się w ciepłym i suchym miejscu.

Od lat podczas jesiennych i zimowych wypraw ubieram się bardzo ciepło dbając o dobre buty (zmarznięte nogi nie ułatwiają koncentracji) ciepłą i nieprzewiewną kurtkę, pod nią dobry polar i jak trzeba kilka warstw koszulek. Warto używać bielizny termicznej i spodni narciarskich. Nie zapominam o ciepłych skarpetach, czapce, rękawiczkach i szaliku (oraz kremie na usta i twarz). Do mego wielkiego plecaka wkładam także parasol i zapasową parę skarpet (na zimowe wędrówki, a raczej stanie – także podkładkę gumową, która izoluje nogi od śniegu i żel ogrzewający stosowany przez narciarzy). Parasol jest przydatny nie tylko podczas deszczu, ale także podczas opadów śniegu i silnego wiatru.

Przed wyjściem na wielogodzinny plener nie można zapominać o zjedzeniu posiłku i zabraniu ze sobą herbaty w termosie, kanapek i tabliczki czekolady. Nie warto planować długich wędrówek. Uważam, że rozsądne jest zaplanowanie maksymalnie około 4 km trasy do przejścia na jesienny lub zimowy plener fotograficzny. Podczas wycieczek górskich, nieprzetartymi szlakami muszą to być odcinki jeszcze krótsze. Czas podczas fotografowania płynie bardzo szybko nie warto planować nazbyt wiele, ponieważ jesienią i zimą dzień jest o wiele krótszy! Szczególnie zimą i podczas kiepskich warunków atmosferycznych poinformujmy naszych bliskich lub, np. obsługę schroniska jaką trasę będziemy pokonywać, o której zamierzamy wrócić i podajmy kontakt do nas. Trzeba dbać o swoje bezpieczeństwo. Z reguły w wybrane miejsce dojeżdżam autem, a potem maszeruję wybranym szlakiem. Staram się, aby długość dziennego marszu nie przekraczała 4-5 km, ponieważ potrzebny jest czas na fotografowanie. W trakcie dłuższych wędrówek używam plecaka turystycznego zaadaptowanego przez system odpowiednich wkładek do noszenia sprzętu fotograficznego. Niestety większość producentów plecaków fotograficznych myśli o sprzęcie, a nie o fotografach, którzy będą potem musieli go dźwigać wraz z innymi niezbędnymi „drobiazgami”. Plecaki fotograficzne są z reguły zaprzeczeniem anatomii człowieka i nie są dopasowane do używania ich podczas kilkugodzinnych wędrówek. Szkoda.

Jeżeli komuś moje uwagi wydają się być przesadą z pewnością zmieni zdanie po pierwszej kilkugodzinnej sesji w trudnych warunkach podczas silnego wiatru i przy wilgotnym powietrzu. Po prostu dobre przygotowanie, a przez to odpowiednie samopoczucie, ułatwiają uzyskanie ciekawego kadru. A o zdrowie zawsze warto dbać!

CO WARTO MIEĆ ZE SOBĄ:
Odsyłam na swoją stronę, gdzie zamieściłem spis sprzętu oraz przydatne linki.
Marek Waśkiel
www.waskiel.pl

Zobacz także:
9. edycja BZ WBK Press Foto rozstrzygnięta
Śląska Fotografia Prasowa 2012 - galeria nagrodzonych zdjęć
Wyniki konkursu Sony World Photography Awards 2013
Czarno-białe czy w kolorze?
Zdjęcia, które kłamią?
Rozbudź wyobraźnię, zrób zbliżenie
WYWIAD: dzieci ze Sri Lanki w obiektywie Izy Urbaniak
Kompakty z wymiennym obiektywem - co nowego?
World Press Photo - od narodzin do dnia dzisiejszego
Bądź futrografem, czyli o fotografowaniu zwierząt
Smakowite zdjęcia – poradnik fotografowania żywności
6 porad o tym, co i jak fotografować po ciemku
Patagonia – fotograficzna podróż marzeń
Kolor w fotografii – może pomóc!
Fotoreportaż: Vaca das Cordas, czyli tradycyjna gonitwa byka


« poprzednia strona 1|2 następna strona »
Powrót do listy artykułów
Konkurs  Konkurs
Nocą wszystko wygląda inaczej

Pod osłoną nocy świat wygląda inaczej. Przenikają go miejskie światła, iluminacje budynków i głębia czerni. Fotografowanie przy słabym oświetleniu nie należy do najłatwiejszych, ale może przynieść fantastyczne, oryginalne efekty i wiele radości. Zabierzcie aparaty na nocną wyprawę i pokażcie, co uda Wam się uchwycić!
Nocą wszystko wygląda inaczej
 
Ostatnio dodane zdjęcie:
[30.11.2018]
Autor:
Ilona Idzikowska
 
Dodaj swoje zdjęcie
Przejdź do galerii
Poprzednie konkursy
Nagrody w konkursie

 


AKTUALNOŚCI | SPRZĘT | EDYCJA OBRAZU | TEORIA | PRAKTYKA | SZTUKA
Mapa serwisu mapa serwisu Reklama reklama Kontakt kontakt
Czas generacji: 0.824s.